![]() |
| Komplement |
Każdy z nas lubi komplementy. W szarej codzienności są jak bukiet wiosennych kwiatów, zapach dobrych perfum albo drobny upominek. Dodają energii, blasku, sprawiają, że chce się nam żyć. Ale mówienie ich to wielka sztuka.
WSZYSTKO, CO W NAS NAJPIĘKNIEJSZE Najwyżej cenione są miłe słowa dotyczące wyglądu. Mądra jak sowa pani profesor, zapracowana księgowa, praktyczna pani domu i supermodelka uwielbiają słyszeć, że w czymś jest im wyjątkowo ładnie. A najlepiej, że są po prostu prześliczne. Nie każdy zna dobrze swoje wady, ale wszyscy potrafią dopatrzeć się w sobie zalet i jest im miło, gdy otoczenie też je dostrzega. Wystarczy trochę uwagi, żeby wiedzieć, o co chodzi i trafić w dziesiątkę.
Chlubą jednej pani są lśniące włosy, inna podkreśla głęboki błękit oczu, jeszcze inna ma nogi nie z tej ziemi. Mężczyzna, który potrafi to wykorzystać, ma w ręku klucz do damskich serc. Ale klucz to nie wytrych. Kobieta jest istotą subtelną, słowa, w które mężczyźni ubierają zachwyt, muszą być, jak opakowania z najlepszego sklepu idealne w swej formie.
MIEDZY KOBIETAMI
Wzajemne obsypywanie się komplementami w kobiecym towarzystwie jest tak oczywiste, jak mówienie sobie dzień dobry. Obowiązkowo trzeba pochwalić strój i uczesanie tej drugiej. Jednak panie nie zawsze do końca ufają opiniom wypowiadanym przez inne kobiety. Przynajmniej trzy razy się zastanowią: co też właściwie ona miała na myśli mówiąc, że w nowym kostiumie wyglądam jak osa. Czy naprawdę chodziło jej o wąską talię, czy raczej uważa, że jestem kąśliwa? Niektóre damskie komplementy rzeczywiście są majstersztykiem dwu-znaczności, do złudzenia przypominają cukierek umoczony w truciźnie. Pod pozorem przyjacielskiej troski uprzejme koleżanki zwracają uwagę otoczenia na wszystkie możliwe mankamenty „komplementowanej" osoby. I nawet obrazić się nie można. Pozostaje tylko wytoczyć własne działa z pociskami „pochwał", wycelować i wypalić.
BEZ SŁÓW też można komplementować - czasem wystarczy jeden błysk w męskim oku. Niby nic, a wystarczy, żeby mieć dobry nastrój przez cały dzień. Niestety, panie bardzo rzadko pamiętają o tym, że te nagłe olśnienia, efektowne zamilknięcia, zupełne osłupienia, nie zawsze są spontaniczne. Mogą być nawet pracowicie wyćwiczone przed lustrem i stosowane na co dzień, jako bardzo skuteczna broń. Wykorzystują je także panowie, którym obce są słowa poety - „chodzi o to, aby język giętki powiedział wszystko, co pomyśli głowa". Skoro nie umieją sensownie sklecić paru zdań - udają oniemiałych z zachwytu.
Ogromnie cenione są także wyrazy uznania polegające na nagłym zzielenieniu z zazdrości. Żadne słowa nie zastąpią tego wyrazu twarzy koleżanki, który pojawia się na widok naszej doskonałej fryzury, nowego stroju czy przystojnego

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz